cmentarz parafialny w Lesznie

 


Najstarsze dzieje parafii leszczyńskiej są dotychczas mało poznane. Wiadomo jednak, iż parafia istniała w Lesznie w końcu XIV w. Stał tu wtedy kościół parafialny, wokół którego z pewnością grzebano zmarłych parafian. Taki bowiem zwyczaj utrzymuje się jeszcze dzisiaj w wielu parafiach wiejskich.

W połowie XVI w. kościół z okalającym go cmentarzem przeszedł w ręce braci czeskich. Dla nielicznej gminy katolickiej zbudowano później kościół szpitalny przy dzisiejszej ulicy Bolesława Chrobrego, w miejscu gdzie znajdują się: biblioteka i Miejski Ośrodek Kultury. Gdy w 1926 r. remontowano Hotel Polski, zbudowany w XIX w. na miejscu zniszczonego w XVIII w. kościoła, odkryto szczątki zmarłych. Świadczy to, iż wokół świątyni musiano grzebać zmarłych katolików — jak długo, nie wiadomo. W każdym razie na planie miasta z końca XVIII w. cmentarz katolicki zaznaczono już poza obwałowaniami miejskimi w sąsiedztwie dwóch innych cmentarzy: kalwińskiego i żydowskiego.

Cmentarz ten o powierzchni 1,32 ha był jedynym miejscem pochówku katolików w Lesznie do 1928 r. Później był nadal użytkowany,. ale coraz rzadziej. W latach okupacji hitlerowskiej uległ znacznej dewastacji i nigdy nie wrócił do dawnego stanu. Na niekorzyść tego zabytkowego obiektu działały bowiem także czas i zapomnienie.

Ostatni pogrzeb (zmarłych tragicznie młodych małżonków) odbył się na starym  cmentarzu  parafialnym  w 1957 r. Kilka lat później cmentarz był miejscem godnych pożałowania wybryków młodocianych chuliganów, którzy zbezcześcili szczątki zmarłego, wyjęte z grobowca. Przyspieszyło to decyzję administracyjną o likwidacji cmentarza. Nastąpiło to ostatecznie w 1972 r. Rozebrano wówczas ciąg zabytkowych kaplic grobowych od strony ulicy Estkowskiego zburzono starą kostnicę, uległy też zniszczeniu zachowane dotychczas groby ziemne ze starymi nagrobkami. Podobny los spotkał sąsiadujący z nim niewielki cmentarz garnizonowy założony po 1920 r.

Z obu ekshumowano szczątki niewielu tylko osób, jak np. Jana Poplińskiego, Adama Karwowskiego i Bronisława Świderskiego. Przeniesiono je na „nowy" cmentarz parafialny utworzony w 1928 r. Do budowy tego obiektu w latach 1923—1928 zmusił radę parafialną i rządcę parafii św. Mikołaja ks. Stefana Jankiewicza zupełny brak miejsca na starym cmentarzu, spowodowany szybkim wzrostem liczby ludności miasta, w większości katolików.

Obszerną parcelę pod nowy cmentarz, liczącą blisko 5 ha i znajdującą się daleko pozą miastem przy szosie do Gostynia, zakupiono z obszaru dworskiego Antoniny. Plan zagospodarowania i zarys porządku grzebania opracował inż. Marian Andrzejewski z Poznania. Z części terenu wydzielono ogród proboszczowski, na którym zbudowano dom mieszkalny dla grabarza z zabudowaniami gospodarczymi i szklarnią. Na części cmentarnej wytyczono kwatery grzebalne dla dzieci i dorosłych z zachowaniem zwyczajowego po-

działu na klasy. Jednocześnie przyjęto zasadę chowania w grobie tylko jednego zmarłego. Poświęcenia cmentarza dokonał 15 października 1928 r. proboszcz Stefan Jankiewicz.

Pierwszy pogrzeb na cmentarzu odbył się pięć dni później; pochowano wtedy Stanisławę Roszek. Jak każda nowość cmentarz nie był początkowo zbyt popularny wśród parafian. Dopiero upływ czasu miał zmienić stosunek mieszkańców do nowej nekropolii. Niemałe znaczenie miało też pochowanie na cmentarzu zmarłego w 1935 r. proboszcza Jankiewicza. Do wybuchu wojny w 1939 r. na cmentarzu spoczęło już 1956 zmarłych. W latach okupacji niemieckiej cmentarz był czynny. Grzebano na nim Polaków, a także Żydów zamordowanych i zamęczonych w obozie pracy. W czasie walk o wyzwolenie Leszna, w styczniu 1945 r., Niemcy zorganizowali na cmentarzu punkt oporu, co  spowodowało ostrzelanie terenu cmentarnego przez oddziały radzieckie. W wyniku ostrzału został uszkodzony budynek mieszkalny. Trzy lata później na cmentarzu odbyła się podniosła uroczystość. Biskup ordynariusz chełmiński Kazimierz Kowalski, były dowódca artylerii powstańczej pod Lesznem w 1919 r., poświecił w dniu 19 września 1948 r. pomnik ku czci poległych i zamordowanych powstańców wielkopolskich. Pomnik wzniesiono w kwaterze powstańczej założonej jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej. Fundatorem pomnika był Związek Powstańców Wielkopolskich Koło w Lesznie.

 Jeszcze ważniejszym wydarzeniem w powojennych dziejach cmentarza było zbudowanie na nim kaplicy pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej. Dzieła tego dokonał w latach 1952—1955 proboszcz Teodor Korcz z dużym udziałem parafian. Autorem projektu kaplicy był architekt Franciszek Morawski. Zbudowanie kaplicy cmentarnej spowodowało nieomal „rewolucyjną" zmianę w obrzędach pogrzebowych. Dotychczas — zgodnie z wielowiekową tradycją — kondukty pogrzebowe szły z domów żałoby lub z tak zwanych kostnic szpitalnych. Po wybudowaniu kaplicy większość pogrzebów odbywała się już tylko na cmentarzu, w połączeniu z mszą świętą. Tylko nieliczne pogrzeby prowadzono jeszcze z miasta. W tradycyjny sposób chowano niektórych duchownych. Również świeckie pogrzeby i pogrzeby członków innych wyznań odbywały się nadal z kostnic szpitalnych. Coraz bardziej odczuwalny brak miejsca na cmentarzu spowodował po 1950 r. wprowadzenie znacznych obostrzeń w administrowaniu terenem. Zaczęto odmawiać rezerwowania miejsc oraz grzebania osób spoza parafii.

W 1966 r. wprowadzono jeszcze jedną innowację. Z inicjatywy proboszcza parafii  św.  Mikołaja  ks.  prałata T. Korcza zaczęto pogłębiać groby i stopniowo zamieniać je na groby rodzinne. Ażeby nowość się przyjęła trzeba było jednak czasu i perswazji. Wielu parafian uważało bowiem, iż pogłębienie grobu może sprowokować los do zabrania z grona żyjących kolejnego członka rodziny. Dopiero w 1970 r. zwyczaj ten ostatecznie upowszechniono. Ponieważ pogłębianie grobów także nie rozwiązało na dłuższy czas problemu braku miejsc grzebalnych od 1977 r. zaczęto stopniowo włączać w obręb cmentarza ogród proboszczowski.

Rok 1977 zapisał się w dziejach cmentarza jeszcze jednym niecodziennym wydarzeniem. Podczas mszy za zmarłych parafian w dzień Wszystkich Świętych w kaplicy cmentarnej znajdowała się kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej wędrująca od lat po Polsce. Dwa lata później odbyła się na cmentarzu kolejna podniosła uroczystość. Na zachodniej ścianie kaplicy Matki Boskiej Bolesnej odsłonięte trzy marmurowe tablice poświęcone „Tym, którzy oddali życie swoje w ofierze za Boga i Polskę". Staraniem proboszcza Korcza wypisano na nich imiona i nazwiska oraz miejsca śmierci mieszkańców Leszna, którzy zginęli na frontach drugiej wojny światowej lub zostali zamordowani w więzieniach i obozach hitlerowskich oraz w Katyniu. Mimo wielu działań podejmowanych dla przedłużenia „żywotności" cmentarza coraz szybciej kończą się na nim wszystkie rezerwy miejsc grzebalnych. Postawiło to władze miejskie wobec konieczności budowy w 1983 r. cmentarza komunalnego. Skłania to także do refleksji nad przyszłością „miasta umarłych" przy ul. Kąkolewskiej, liczącego w lutym 1989 r. ponad 17000 „mieszkańców”. Są tam dzieci, młodzież, ludzie w sile wieku, starcy, ludzie „zwyczajni" oraz zasłużeni dla miasta, regionu, kraju. Nie sposób choćby tylko wymienić wszystkich, którzy swoim życiem i pracą zasłużyli na pamięć żyjących. Można jedynie dla przykładu wskazać niektóre osoby.

W głównej alei cmentarza spoczywają duchowni. Oprócz grobu założyciela cmentarza ks. kanonika Stefana Jankiewicza (1866—1936) znajdują się tam między innymi mogiły ks. kanonika Sylwestra Marciniaka (1906—1980) — długoletniego i zasłużonego prefekta szkól leszczyńskich, kapelana szpitalnego, więźnia Fortu VII i obozów koncentracyjnych  oraz  ks.  Prałata Teodora Korcza (1903—1981) — niezwykłego blokowego bloku 28 księży polskich w Dachau, długoletniego wiceprzewodniczącego Komitetu księży b. więźniów Dachau, proboszcza Górzyc Wielkich i Leszna.

Po wschodniej stronie kaplicy cmentarnej spoczywa ks. Michał Peter (1922--1982) — profesor Seminarium Duchownego i Papieskiego Wydziału Teologicznego w Poznaniu, znany i ceniony biblista, tłumacz dwóch ksiąg Biblii Tysiąclecia. Liczne jest grono nauczycieli i wychowawców pochowanych na cmentarzu. Spoczywają tu między innymi: Jan Popliński (1796—1839) — nauczyciel gimnazjum leszczyńskiego, autor podręczników szkolnych, publicysta, współzałożyciel „Przyjaciela Ludu"; Adam Karwowski (1812—1886) — nauczyciel gimnazjum leszczyńskiego, uczestnik powstania listopadowego, Roman Lubierski (1879—1932) — nauczyciel gimnazjalny, znany dyrygent chórów w okręgach: leszczyńskim i kościańskim; Władysław Rosochowicz (1884—1966) — nauczyciel Liceum Pedagogicznego, organizator tajnego nauczania w Lesznie podczas okupacji hitlerowskiej i Nicefor Perzyński (1881—1940) — dyrektor gimnazjum państwowego w Lesznie, popularyzator kultury, zamordowany przez Niemców w obozie koncentracyjnym. Jeszcze liczniejsze są szeregi powstańców i żołnierzy, którzy przelewali krew za ojczyznę. Są wśród nich: pułkownik Władysław Wiecierzyński (1894—1983) — dowódca 55 Poznańskiego Pułku Piechoty w Lesznie, uczestnik kampanii wrześniowej porucznik Jerzy Handke (1912—1944) — komendant Armii Krajowej Obwodu w Lesznie, zastrzelony przez Niemców pod Września, kapitan Włodzimierz Turczyński — "Cięciwa" (1895—1970) — dowódca Inspektoratu Armii Krajowej Okręgu Lwów, dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych oraz podpułkownik Feliks Motyka (1898—1958) — uczestnik bitwy pod Monte Cassino, odznaczony dwukrotnie Krzyżem Virtuti Militari i trzykrotnie Krzyżem Walecznych.

Spośród lekarzy uwagę zwracają zwłaszcza dwie postacie: dr Teofil Jórga (1893—1950) — założyciel kościańskiego skautingu w 1912 r., powstaniec wielkopolski, uczestnik kampanii wrześniowej oraz dr Bronisław Świderski (1873—1941) — działacz społeczny, regionalista, autor „Ilustrowanego opisu Leszna i ziemi leszczyńskiej".

Na cmentarzu parafialnym są również groby zasłużonych dla gospodarki miasta i regionu, jak na przykład Józefa Góreckiego (1875—1944) — właściciela octowni, działacza społecznego i radnego miejskiego, Stanisława Fenrycha (1883—1955) - założyciela Fabryki Konserw Majątku Pudliszki i Hieronima Zapłaty (1913—1962) — dyrektora Leszczyńskiej Fabryki Okuć Budowlanych, zasłużonego dla rozwoju tego zakładu.

Leszczyńską kulturę reprezentują między innymi:- Wacław Michał Nawrocki (1902—1961) — bibliotekarz- muzealnik i archiwista, autor pierwszej po drugiej wojnie światowej publikacji książkowej o dziejach Leszna, Bolesław Thiem (1919—1965) — artysta malarz, Leon Rozpendowski (1897-1972)—tragicznie zmarły współtwórca zaginionej panoramy „Psie Pole", prezentowanej na wystawie z okazji 400-lecia Leszna i na Wystawie Ziem Odzyskanych we Wrocławiu, Stanisław Drygas (1891—1985) — autor publikacji „Czas zaprzeszły. Wspomnienia 1890—1944", wydanej w 1970 r. przez Spółdzielnię „Czytelnik" oraz Mieczysław Kudella (1900 —1988) — artysta plastyk, długoletni kierownik Domu Kultury i radny miejski. Nie sposób także pominąć znanego i zasłużonego działacza robotniczego Emanuela   Bartnickiego  (1901—1982) oraz słynnego żużlowca Alfreda Smoczyka (1928—1950). O nich i o wielu innych spoczywających na tej leszczyńskiej nekropolii pamięć nie powinna zaginąć.

Świadomość prawdy, ujętej lapidarnie w aforyzmie „Co mnie spotkało nikogo nie minie", niech będzie dla żyjących impulsem do troski i opieki nad cmentarzem parafialnym. Jest on przecież ważnym świadectwem najnowszych dziejów miasta i regionu.

dr Aleksander Piwoń

POWRÓT