Pojawienie się w Lesznie
pierwszych Żydów nastąpiło ze znacznym opóźnieniem w stosunku do innych miast
Wielkopolski. W okresie, gdy w takich ośrodkach jak Kalisz, Poznań, Gniezno,
Inowrocław, czy chociażby Śmigieł, gminy żydowskie istniały i rozwijały się od
dziesiątków, a nawet setek lat, społeczność żydowska w Lesznie dopiero zaczynała
tworzyć podwaliny swojego przyszłego bytu. Ich przybycie zawdzięczać należy
zarówno niezwykłej gościnności jaką odznaczali się ówcześni właściciele grodu,
jak i nadaniu Lesznu praw miejskich w roku 1547. Rozbudowa miasta pociągnęła za
sobą znaczny wzrost liczby Żydów, w związku z czym właściciele Leszna
postanowili przekazać im pod zabudowę ulicę prowadzącą od rynku ku bramie
Kościańskiej wraz z pomniejszymi ulicami po jej lewej stronie, a nadto przyznali
prawo do założenia własnego cmentarza i wybudowania domu modlitwy.
Pierwszą, tzw. Wielką
Synagogę wzniesiono jeszcze przed rokiem 1626 jednak następujące po sobie
pożary, jakie nawiedzały Leszno w latach 1656, 1707, 1767 i 1790, kolejno
obracały ją w perzynę. Na osiemnastowiecznych widokach miasta synagoga ta
widnieje jako jedna z dominant z charakterystycznym okazałym, czterospadowym
dachem, tak typowym dla żydowskiego budownictwa sakralnego owych czasów. Nie
była to jednak jedyna synagoga w Lesznie. Już w drugiej połowie XVII w.
posiadali Żydzi obok owej głównej synagogi także trzy inne duże świątynie oraz
kilka pomniejszych domów modlitwy. Z czasem liczba ich wzrosła aż do
kilkudziesięciu i jeszcze około połowy XIX w. miały działać W obrębie dzielnicy
żydowskiej 22 synagogi i bóżnice.
Informacje, jakie zachowały się
na ich temat są bardzo znikome. Wiadomo jedynie, że proces ich likwidacji
rozpoczął się w roku 1781 i trwał przez niemal cały wiek XIX. Przyczyn tego
stanu rzeczy można by się doszukiwać zarówno w fakcie stopniowej, acz
nieustającej emigracji Żydów z miasta, jak i w pojawieniu się nowych,
krępujących ustaw wydawanych przez zaborcą. Z zachowanych źródeł przetrwały do
naszych czasów nazwy tylko niektórych spośród owych Beit ha Kneset — żydowskich
świątyń, w których potomkowie patriarchy Jakuba zgłębiali treść Świętych Ksiąg i
wielbili Boga. Wymienia się tam m. in.: synagogę Związku Chorych, synagogę
młodych ludzi — tzw. Szkołę Młodzieży, wzmiankowaną w latach 1781 i 1812, (w
synagodze tej uczył rabin) i synagogę R. Juspy (w której także działał rabin)
wzmiankowaną w latach 1781 i 1810 oraz synagogę należącą do cechu rzemiosł, o
której wiadomo, iż funkcjonowała do roku 1841. Władze regionalne miały zamknąć
ją w oparciu o ustawę ministerialną z 1826 r. dotyczącą zakazu posiadania tego
rodzaju siedzib prywatnych. Każda z wyżej wymienionych synagog kierowana była
przez zmieniający się co dwa lata zarząd składający się z trzech zarządców i
dwóch zastępców, powoływanych zgodnie ze statutem z dnia 18 Nissan 1792 roku
przez tzw, Kscherim.
Pożar, który wybuchł w
Lesznie 2 czerwca 1790 roku w sposób szczególny dotknął dzielnicę żydowską.
Strawił on m. in. 196 budynków mieszkalnych, za jego sprawą zniszczeniu bądź
zdewastowaniu uległy: dom badawczy, kuźnia, rzeźnia oraz szpital, spłonęła także
Wielka Synagoga. W sposób znaczny spadła również liczba ludności. Jedynie dzięki
nadzwyczajnym ulgom ze strony władz udało się gminie żydowskiej odtworzyć swój
stan posiadania. Np. Wielką Synagogę odbudowano dzięki pozwoleniu wydanemu przez
biskupa poznańskiego Antoniego Okęckiego, wpisanemu do księgi grodzkiej w
Kościanie przez starszego gminy leszczyńskiej Samuela Mankiewicza. Niemały
udział w odnowieniu świątyni mieli również dzięki swej ofiarności i sami Żydzi.
Dla przykładu; żona słynnego
rabina Dawida Tewle-Feiga w darze dla odnowionej synagogi zakupiła okno na
którym umieszczone było jej imię. Poświęcenia świątyni jednak nie dożyła,
umierając 12 Zjar 1797 roku.
Ofiarność Żydów
zaznaczyła się już i we wcześniejszym okresie. W roku 1783 nieznany członek
gminy udzielił jej, przez wspomnianego R. Dawida Tewle, olbrzymiej pożyczki w
wysokości 4000 guldenów na reperację Wielkiej Synagogi. Procenty od tej sumy
miały być wydawane na oświetlenie świątyni. W tymże samym 1783 roku przekazano
60 guldenów na rzecz Towarzystwa Talmud - Tora Mischmo i 400 guldenów na cech
uczących się wieczorowo. W roku 1788 nieznany fundator złożył na ręce R. Dawida
Tewle sumę 400 talarów, przeznaczając ją na odbudowę dwóch placówek oświatowych.
W tym przypadku procenty miały wspomóc związek Talmud - Tora oraz związek
chorych.
Ilość różnego rodzaju
szkół i uczelni żydowskich w Lesznie niewiele ustępowała ilości świątyń. W
zasadzie przy każdej z nich istniała jakaś mniejsza lub większa placówka, w
której studiowano Torę, Talmud, Misznę, Gemarę, Agadę czy Nauki Ojców - Pirkej
Awot. W roku 1767 istniało siedem szkół żydowskich. Przy głównej synagodze już
od XVII wieku działała tzw. Akademia Talmudyczna, zwana też uniwersytetem
żydowskim. Uczelnia ta cieszyła się znaczną popularnością zarówno w
Rzeczypospolitej jak i poza jej granicami, w szczególności w miastach czeskich i
niemieckich skąd, przyciągani nazwiskami wykładowców, ściągali liczni uczniowie.
Poziom reprezentowany przez tę uczelnię dorównywać miał podobno nie mniej
sławnemu leszczyńskiemu gimnazjum, co na pewno świadczyło o wielkim autorytecie
tej szkoły wśród wyższych uczelni żydowskich.
Żydowskie szkoły
wyznaniowe dla chłopców, tzw. chedery, funkcjonowały — jak wspomniałem - nieomal
przy każdej z bóżnic. W roku 1746 wymienia się Feibijską Szkołę Żydowską
działającą przy ówczesnej ulicy Wallgasse. Przed rokiem 1767 rozpoczęła swą
działalność podobna szkoła R. Moseben R. Phoebusa. Fundator tej placówki zmarł
co prawda w 1749 roku, ale jego dziełem jeszcze w połowie XIX wieku opiekował
się rabin. Swojego własnego rabina posiadał także dom badawczy gminy żydowskiej
w Lesznie, tzw. Beth-hamidrasch, który pomimo niszczących go pożarów wciąż na
nowo odbudowywany dawał schronienie tym, którzy w świętych pismach szukali
prawdy i wyzwolenia. Studia w tej placówce były w sposób szczególny wspierane
przez „święte braterstwo" rozdzielające wśród swoich członków materiały
pomocnicze i książki. Dom badawczy posiadał także własną bibliotekę pozostającą
pod stałą opieką starszyzny gminy. Własne szkoły i własnych wykładających
uczonych — rabinów posiadały również m.in.: kopalnia Związku Raschi (1782 i 1783
r.), związki Jubilerów i Krawców (1772), związek przyjaciół Tory (1840 r.),
fundacja , Josefa ben Salano Reisnera (założona w 1805 r., a wspominana jeszcze
w r. 1876) beth — hamidrasch Hirsza ben R. Reubena (1844 r.), beth — hamidrasch
Jechiela Wahla (1812 r.), beth — hamidrasch Abrahama Jekuthiela Sachsa i wiele,
wiele innych, których dostępne źródła nie wspominają. W 1818/19 roku gmina
znajdowała się w posiadaniu dwupiętrowego domu kształcenia (uczelni),
utrzymywanego dzięki szlachetności Dawida Mankiewicza. Mankiewicz przeznaczył na
rzecz tejże szkoły Talmudu procenty od sumy 1000 talarów ofiarowanych gminie.
Polityka naturalizacji
Żydów podjęta przez władze niemieckie, a w szczególności przez Edwarda
Flottwella, w krótkim czasie zaowocowała wprowadzeniem języka niemieckiego do
edukacji dzieci żydowskich. W związku jednak z faktem, iż większość z nich
uczęszczała do szkół prywatnych, władze pruskie zmusiły gminę leszczyńską do
utworzenia żydowskiej szkoły elementarnej, aby tym samym móc owe prywatne szkoły
zlikwidować. Gmina założyła własną placówkę w latach czterdziestych XIX wieku.
Była to szkoła z dwiema klasami, cierpiąca na chroniczny brak
wysokokwalifikowanych nauczycieli, co w sposób oczywisty zaważyło na
niskim poziomie nauczania. W tej sytuacji zamożniejsi Żydzi nadal
kształcili swoje dzieci przy pomocy prywatnych nauczycieli, bądź w
małych prywatnych szkółkach. Władze nie zamierzały jednak dać za wygraną.
Zorganizowano elementarną, koedukacyjną szkołę żydowską (Judische
Elementarschule in Lissa) z pięcioma klasami, w tym trzema dla chłopców i dwiema
dla dziewcząt. Szkoła ta mieściła się początkowo w dwóch oddzielnych
budynkach i liczyła ogółem 520 uczniów. Zatrudniono w niej pięciu nauczycieli
przedmiotów ogólnych, jednego nauczyciela zawodu oraz kantora jako nauczyciela
religii. Kontrolę nad działalnością tej placówki oświatowej powierzył rząd
pruski pastorowi kościoła zreformowanego Scheidewitzowi, mianując jej
inspektorem. Urzędowa szkoła żydowska nie spotkała się, wbrew oczekiwaniom
władz, ze zbytnim zainteresowaniem. W roku 1850 np. do sześciu jej klas
uczęszczało zaledwie 240 dzieci. Najmłodsze, tzn. do siódmego roku życia,
uczęszczały do ochronek, starsze z kolei do koncesjonowanych lub
niekoncesjonowanych szkół prywatnych. Kwitły one na powrót wspierane przez Radę
Gminy i, jak się przypuszcza, istniało w owym okresie osiem takich szkół. Z
wykazu szkolnictwa elementarnego dotyczącego lat 1859/61 wynika, że w Lesznie
działała jedna szkoła żydowska o pięciu klasach, czterech nauczycielach i 569
dzieciach objętych nauczaniem z czego w rzeczywistości do szkoły uczęszczało
tylko 291 uczniów, a i w tym 45 do jednej ze szkół prywatnych. W 1872 r.
istniały już tylko trzy klasy z dwoma nauczycielami i około 400 dziećmi.
Żydowska szkoła elementarna utrzymywana była po większej części dzięki funduszom
otrzymywanym z kasy miejskiej, która to wpłacała Żydom na ten cel 1072 talary i
40% dodatku na posiłki.
W roku 1884 wymienia
się już na terenie Leszna dwie szkoły żydowskie i - co zastanawiające - ich
nauczyciele zrównani zostali w swych poborach z nauczycielami pozostałych tzn.
ewangelickich i katolickich szkół elementarnych. W 1889 roku gmina żydowska
znajdowała się w posiadaniu domu szkolnego przy Promenadzie nr l (obecnie
budynek Szkoły Podstawowej nr 6 przy al. Z. Krasińskiego). Uczyło tam dwóch
nauczycieli - Cohan i Bahle oraz nauczycielka Ansorge. Koszt utrzymania szkoły
wraz z poborami wykładowców (odpowiednio: 1500 marek, 1200 marek i 200 marek)
wynosił około 10000 marek. W 1893 roku wspomniana szkoła zatrudniała tylko dwóch
nauczycieli i dopiero od października tegoż roku wzmocniona została przez
trzeciego nauczyciela ze Śmigła. Szkoła podlegała superintendentowi Linkemu, a
inspektorat nad nią sprawował dr Bechan. W 1897 roku szkoła dla chłopców
kierowana była przez niejakiego Poppera. Odnośnie drugiej szkoły żydowskiej brak
jest jakichkolwiek danych, które pomogłyby w uzyskaniu odpowiedzi na pytania:
jaka to była szkoła, kto w niej uczył i ilu uczniów do niej uczęszczało?
W późniejszych
informacjach dotyczących Judische Elementarschule in Lissa mówi się o „etacie
dla izraelickiej szkoły podstawowej w Lesznie, kwiecień 1898 rok - marzec 1901"
i stwierdza się m. in., że: jest szkoła żydowska, której inspektor mieszka w
Lesznie, a gmina żydowska w Lesznie należy do społeczności szkolnej.
Początek XX w. i
okres międzywojenny to czas, w którym liczba Żydów w Lesznie znacznie się
obniżyła. Społeczność żydowska liczyła wówczas, przy stałej tendencji spadkowej,
około 300 do 400 rodzin i około 150 dzieci. Część z nich, nie mając innej
możliwości dalszego kształcenia się uczęszczała do Męskiego Gimnazjum im.
Komeńskiego. I tak np. w roku 1820 na 184 uczniów zgłosiło się 20 Żydów. W
latach następnych liczba ta oscylowała zawsze w granicach 10 osób i — w
zależności od rocznika — była większa lub mniejsza. Na uwagę zasługuje przy tym
fakt, iż poza jednym, wspomnianym przez dr. Br. Swiderskiego tragicznym
przypadkiem, nie zdarzyły się tam jakieś szczególne wystąpienia o charakterze
antysemickim.
W pierwszych latach XX
wieku przystąpiono do przebudowy głównej synagogi leszczyńskiej, znacznie ją
powiększając i nadając monumentalny charakter. H. Műller zaprojektował w 1703
roku nową fasadę od wschodu w formie wieży zwieńczonej wysoką kopułą, od
południa natomiast zaproponował dobudowę, która stanowiłaby główne wejście dla
wiernych. Całości nadał charakter neoromański. Propozycja Műllera została jednak
odrzucona. Ostatecznie zaakceptowano powstały w rok później projekt R. Elerleina
z Wrocławia. Z pietyzmu dla tradycji zrezygnowano z postawienia całkowicie
nowego budynku, postanawiając przebudować i zmodernizować budynek starej bóżnicy
by tym samym ocalić mury, w których swą działalność prowadzili najsłynniejsi
rabini i nauczyciele judaizmu. Jak podaje dr Br. Swiderski (,,Dzieje gminy
żydowskiej w Lesznie", s. 20, maszynopis 1971/74) wnętrze synagogi ozdobiono
wspaniałymi, artystycznie wykonanymi malowidłami, a sama przebudowa wymagała
wiele trudu i zachodu, aby stary budynek dostosować do nowego stylu. Po
wykończeniu nowa bóżnica przedstawiała się niezwykle okazale, a całkowity koszt
jej przebudowy wyniósł 125 tyś. marek w złocie. Bóżnicę oddano do użytku w
kwietniu 1905 roku. Okazały kształt wnętrza hali głównej, monumentalny charakter
budowli i harmonijnie dobrane detale zadecydowały o niewątpliwej wartości
architektonicznej tego obiektu. Z biegiem lat jednakże, pozbawiony właściwej
opieki, ulegał on powolnej dewastacji.
W czasie okupacji
synagoga wykorzystywana była m. in. jako składnica rupieci. Po wojnie rozebrano
kopułę i część wieży, a nadto zlikwidowano i zamurowano charakterystyczne
portale od strony ulicy Narutowicza. Wewnątrz wykonano żelbetonowy strop, który
połączył poziom galerii w pełną kondygnację, skutkiem czego okazałe wnętrze
utraciło swą monumentalność i właściwą sobie skalę architektoniczną. W
południowej i północnej części fasady zlikwidowano obszerne klatki schodowe
wprowadzające stropy na poziom galerii.