zarys dziejów - w okresie zaborów


 

l. ZAGARNIĘCIE LESZNA PRZEZ PRUSY

Wojska pruskie wkroczyły na ziemię wielkopolską w dniu 21 stycznia 1793 roku. Jedna z 6 kolumn, dowodzona przez gen. von Pollitza, wymaszerowała ze Śląska i posuwając się przez Wschowę zajęła Leszno. Prusacy nie natrafili na po­ważniejsze przeciwdziałanie wojsk polskich. Uroczystości homagialne odbyły się w Poznaniu w dniu 7 maja 1793 roku. Hołd i przysięgę wierności nowemu mo­narsze złożyć mieli osobiście pełniący wyższe funkcje ad­ministracyjne i duchowne, a także przedstawiciele wszyst­kich stanów, w tym także mieszczan w osobach burmistrzów i delegatów magistratów. Ziemie zajęte w II rozbiorze otrzymały nazwę: Prusy Południowe. Rozpoczęła się trwająca ponad 120 lat niewola, pod pruską władzą. W przeszłości żywe były związki poszczególnych gmin wyznaniowych Leszna z zachodnim sąsiadem Polski. Pły­nęła stamtąd pomoc finansowa po pożarach i innych klęs­kach dla odbudowy zborów i wsparcia mieszczan. Studenci pobierający nauki za granicą otrzymywali zapomogi, a po­szczególne gminy zwracały się tam o rozstrzyganie we­wnętrznych sporów. W efekcie miasto przesiąknięte zostało żywiołem niemieckim. Toteż większość mieszkańców z sym­patią, gościnnie, niemal radośnie powitała zaborców. Wśród okrzyków: „Witaj królu i ojcze", „zapominając o nieszczęściu ojczyzny hulano w najlepsze w dziwnym ja­kimś oszołomieniu" — pisał S. Karwowski.

II. USTRÓJ MIASTA

Po uroczystościach homagialnych władze pruskie przy­stąpiły do organizacji zajętych ziem. Wprowadzono nowy podział administracyjny, tworząc 2 departamenty kamer, ze stolicami w Poznaniu i Piotrkowie. Departamenty te z kolei podzielone zostały na powiaty i inspekcje podatko­we. Na czele każdego powiatu stał landrat (starosta), ściśle podporządkowany kamerze. Podlegały mu wszystkie spra­wy administracyjno-finansowe, z wyjątkiem spraw miej­skich. Miasta bowiem poddane zostały pod nadzór specjal­nych urzędników — radców podatkowych. Władze pruskie dążyły do możliwie szybkiego rozciąg­nięcia nad miastami (szczególnie królewskimi — wolnymi) ścisłego nadzoru władzy państwowej, a tym samym do ogra­niczenia ich dotychczasowej samorządności. Mieszczanie pozbawieni więc zostali prawa wyboru władz miejskich. Urzędnicy mieli być mianowani dożywotnio. Wyznaczono im stałe pobory z kasy miejskiej. A ich liczba uległa znacz­nemu zmniejszeniu. Urzędy miejskie nie przerwały po nastaniu pruskich rzą­dów pracy. Jednak niemal natychmiast (np. w Poznaniu już w lipcu 1793 roku) dokonane zostały zmiany perso­nalne w magistratach. Z powodu braku odpowiednich kan­dydatów, pozostawiono w nich jeszcze przez pewien czas dawnych urzędników polskich, ale znających język niemiec­ki. Później byli oni zwalniani, a ich miejsca zajmowali urzędnicy niemieccy. Władze pruskie przystąpiły również do reorganizacji ustroju w miastach prywatnych. W tym wypadku jednak zaborcy wzięli pod uwagę dotychczasowe znaczenie i po­zycję szlachty. Po drugie — sytuacja międzynarodowa w tym czasie oraz wewnętrzne problemy Prus wpłynęły w zasadniczy sposób na politykę pruskiego monarchy w stosunku do polskiej szlachty w Prusach Południowych. Władze pruskie dążyły do ograniczenia politycznego zna­czenia szlachty i całkowitego podporządkowania jej swej władzy, a z drugiej strony — do wzmocnienia klasowego stanowiska szlachty poprzez zagwarantowanie jej monopo­lu własności ziemi. W początkowym okresie władze pruskie uznawały rów­nież dotychczasowe prerogatywy właścicieli miast prywat­nych. Pozostawiono im prawo wyboru lub przedstawiania kandydatów na członków magistratów. Kamery miały na­tomiast obowiązek sprawdzania, czy dany kandydat posia­da odpowiednie kwalifikacje, konieczne do pełnienia tych funkcji. W czasie zaboru Leszno włączone zostało administracyjnie do powiatu wschowskiego w departamencie poznańskim. Landratem wschowskim był Szlichtyng. We Wscho­wie znajdowała się też inspekcja podatkowa. W ciągu pierwszych miesięcy 1793 roku nie zaszły w Le­sznie istotne zmiany. W sierpniu minister Voss rozkazał, aby kamera dokonała reorganizacji magistratu. Zwolniono wówczas 4 najzamożniejszych urzędników i prokonsula księ­cia Sułkowskiego. Zlikwidowano następnie urząd burmi­strza, a na nowo utworzone stanowisko burmistrza policyj­nego powołano dotychczasowego burmistrza Goltza. Także i na pozostałych stanowiskach dokonano pewnych przesu­nięć. Takie postępowanie władz prowincjonalnych wywołało sprzeciw i skargę księcia Sułkowskiego. W odpowiedzi Voss potwierdził uprawnienia Sułkowskiego — jako właściciela miasta — przy obsadzaniu stanowisk urzędników miejskich i równocześnie wyjaśnił, że decyzja ta podyktowana była jedynie zamiarem lepszego doboru magistratu. Niezadowolenie księcia Sułkowskiego spowodowało prze­de wszystkim nieosadzenie na stanowisku burmistrza by­łego prokonsula, będącego książęcym kandydatem. Pozycja Sułkowskiego była wówczas zbyt silna, aby protest mógł pozostać bez echa, ale jego sukces był tylko częściowy. W końcu bowiem burmistrzem nie został ani były prokon-sul, ani kandydat władz pruskich lecz — w sierpniu 1794 roku — niejaki por. von Pudów. Nie sprostał on jednak zadaniu i musiał ustąpić. Na jego miejsce, po uzgodnieniu z właścicielem miasta, powołano miejscowego aptekarza. Natomiast były prokonsul został dyrektorem policji w Lesz­nie, podlegającym bezpośrednio księciu. Z dniem 25 marca 1794 roku obowiązywać zaczęło w za­borze tzw. Powszechne Prawo Krajowe dla Państw Prus­kich. Na terenie rejencji wschowskiej działać zaczęło 9 po­wiatowych komisji, w tym jedna we Wschowie, która swym zasięgiem obejmowała Leszno. Siedzibą nadrzędnych władz wymiaru sprawiedliwości był Poznań. Burmistrzem sprawiedliwości w Lesznie został Funck, a sekretarzem — Opitz, w czasach polskich sekretarz ma­gistratu. Opitz pełnił równocześnie funkcję justycjariusza właściciela miasta. A więc i w sądownictwie zachowane zo­stały pewne wpływy dziedziców. W roku 1803 zamierzono połączyć stanowiska burmistrza policyjnego i sprawiedliwości, ograniczając w ten sposób prawa i wpływy właściciela miasta. Jednak władze pruskie obawiały się ponownych protestów i zatargów, i do połą­czenia nie doszło. W latach 1779 i 1783 odeszli z urzędu członkowie daw­nego polskiego magistratu. Na ich miejsce powołani zostali urzędnicy spoza Leszna. Wraz z reorganizacją władz miejskich wprowadzono ję­zyk niemiecki jako język urzędowy. Nad ziemiami polskimi wcielonymi do Prus zaciążył pruski system policyjny. Wszelkie rachuby szlachty na utrzymanie dotychczasowej pozycji zawiodły. Także i nowa polityka wobec miast nie sprzyjała ich rozwojowi. Eksport towarów został ograni­czony i był odtąd regulowany przez władze. Ustanowiono rozbudowany system nakładania i ściągania wysokich po­datków oraz różnych innych opłat, np. od kontraktów, od ksiąg kupieckich, od nominacji na urzędy itp. Nie uległo zmianie położenie chłopów. Wszelkie próby oporu były su­rowo tłumione. W efekcie narastać zaczęło niezadowolenie, a wkrótce i przeciwdziałanie wszystkich warstw społeczeń­stwa polskiego. Z początkowych planów insurekcyjnych wynikało, że po­wstanie ogarnie również Wielkopolskę. Na dzień 22 marca 1794 roku władze pruskie zwołały do Poznania przedstawicieli szlachty i duchowieństwa, żądając od nich prze­ciwstawienia się planom powstańczym. Część osób podej­rzanych o udział w spisku aresztowano. Wzmacniać zaczęto tutejsze garnizony. Prusacy od samego początku starali się powstrzymywać napływ chłopów i mieszczan do powstań­czych oddziałów. W dniu 6 września 1794 roku ukazało się, podpisane przez komisarza wojskowego i domen królewskich Hirschfelda, a wydane w Lesznie, Oświadczenie ogólne do magistratów i wszelkiego stanu obywatelów miast i inspekcji dystryktu wschowskiego. Przestrzegało ono mieszczan przed udzia­łem w powstaniu groziło karami, wzywało do dotrzymania przysięgi wierności złożonej królowi Prus. W Lesznie stacjonował silny garnizon pruski, co uniemo­żliwiało z góry wywołanie tu zrywu. Po upadku powstania patrioci polscy szukali innych moż­liwości walki z zaborcą. W roku 1796 zrodziła się idea utworzenia u boku armi francuskiej walczącej z Austrią we Włoszech Legionu Polskiego. Jedna z głównych tras przerzutu ludzi do tej formacji prowadziła przez Wielko­polskę — przez Kalisz, Pleszew, Gostyń, Leszno i Wscho­wę na Łużyce i do Saksonii, a stamtąd do Włoch. 

III. W OKRESIE KSIĘSTWA WARSZAWSKIEGO

Kampania w Prusach Wschodnich w 1807 roku nie przy­niosła Napoleonowi zdecydowanego zwycięstwa. W dniu 7 lipca podpisano traktat pokojowy w Tylży, na mocy któ­rego z części byłych ziem Rzeczypospolitej utworzono Księ­stwo Warszawskie — namiastkę państwa polskiego. Księstwo to było tworem politycznym całkowicie zależ­nym od napoleońskiej Francji, a więc nie posiadało pewnej i jasnej przyszłości. Granice, jak i sama nazwa, w niczym nie przypominały dawnej Polski. Wprowadzony został w Księstwie podział na departa­menty, z prefektami na czele, i na powiaty, z podprefektami. Leszno pozostało w departamencie poznańskim i po­wiecie wschowskim. Podprefektem wschowskim został mia­nowany Karol Bronikowski-Kalwin. Władzę w mieście sprawował burmistrz, jednak jego kompetencje były nie­wielkie. Ograniczony zakres władzy posiadali także pozo­stali urzędnicy i rada miejska. Urzędnicy byli mianowani przez prefekta na podstawie list kandydatów zgłoszonych przez miasto, a że zdecydowaną większość mieszkańców stanowili Niemcy, w ich też rękach pozostały najważniej­sze urzędy w mieście. Ten kilkuletni okres Księstwa nie przeobraził w zasad­niczy sposób gospodarki miasta. Zmieniająca się sytuacja polityczna, przemarsze wojsk — które nie zawsze odzna­czały się karnością i subordynacją — konieczność organizo­wania im kwater i zaopatrywania w żywność odbijały się bardzo niekorzystnie na położeniu ludności. Szczególnie trudne były dla niej lata 1812 i 1813. Mimo to nastąpiło jednak ożywienie nadziei Polaków na odbudowę państwa polskiego. W dniu 28 czerwca 1812 roku zawiązana została konfederacja generalna, której celem było wskrzeszenie ojczyzny i unieważnienie rozbiorów. W dniu 16 lipca 1812 roku do konfederacji generalnej przystąpili wszyscy uczniowie gimnazjum leszczyńskiego. W dniu 30 maja 1812 roku przejeżdżał przez Leszno ce­sarz Napoleon. W pół roku później, 12 grudnia 1812 roku, Napoleon znów przejechał przez Leszno. Tym razem w drodze powrotnej spod Moskwy. Za nim ciągnęły resztki zdezorganizowanej i zdziesiątkowanej armii. Krótko potem przemaszerowały przez Leszno wojska cara Aleksandra I. Na ludność nało­żono nowe ciężary. Mieszczanie i okoliczni chłopi zmuszeni zostali do zaopatrywania wojsk pruskich i rosyjskich ob­legających Głogów w opał i żywność. W zamku leszczyńskim zorganizowano szpital dla żołnierzy rosyjskich. Obowiązek wyposażenia go w pościel, łóżka, koce, żywność i opał spadł w większości na mieszczan. W mieście szerzyły się grabieże, gwałty, choroby. Okres napoleoński — jak wspomnieliśmy — niewiele zmienił w życiu miasta. Wszelkie decyzje administracyjne, gospodarcze, podatkowe — jak i polityka — podyktowane były potrzebami cesarza i jego armii. A tymczasem w Prusach następowały ważne przeobra­żenia. Poniesione klęski zdopingowały reformatorów, wśród których największą rolę odegrał książę Henryk Fryderyk Karol von Stein. Podjął on trzy wielkie dzieła: reformę agrarną, zmianę ordynacji miejskiej i reorganizację urzę­dów. Na mocy edyktu z 9 października 1807 roku zniesione zostało poddaństwo chłopów („od św. Marcina 1810 roku będą tylko ludzie wolni") i zagwarantowany wolny obrót ziemią. Co prawda kolejne ustawy i rozporządzenia znacz­nie ograniczyły reformę agrarną, jednak już samo podjęcie tej kwestii stanowiło bardzo poważny krok na drodze wew­nętrznej przebudowy państwa. Dnia 19 listopada 1808 roku wydana została ustawa o sa­morządzie miejskim. Rady miejskie miały być odtąd wy­bierane przez mieszkańców posiadających obywatelstwo miasta, tzn. posiadających dochód nie mniejszy niż 150— —200 talarów rocznie (w zależności od wielkości miasta). Dokonano też zmian w aparacie państwowym. Tajny ga­binet królewski zastąpiony został rządem, złożonym z 5 mi­nistrów i odpowiedzialnym przez królem. Przewidziano po­stawienie na jego czele kanclerza. Rozpoczęto też reorga­nizację administracji, wprowadzając podział na prowincje i rejencje. Zasadnicze wreszcie znaczenie dla dalszych dziejów Prus miała reforma wojskowa, rozpoczęta w 1807 roku. Powo­łano Komisję Reorganizacji Wojska, zamierzano nawet wprowadzić powszechną służbę wojskową, co jednak spot­kało się ze zdecydowanym sprzeciwem junkierstwa. Wszystkie te reformy nie zmieniały w zasadniczy sposób struktury państwa, ale wzmacniały Prusy, podnosiły ich znaczenie i otwierały przed nimi drogę do dalszych prze­mian. 

IV. PO KONGRESIE WIEDEŃSKIM

1. Decyzje kongresu

Na mocy postanowień wiedeńskich z 1815 roku, zachod­nia część byłego Księstwa Warszawskiego — w tym i Lesz­no — przypadła Prusom. Utworzono z niej Wielkie Księ­stwo Poznańskie. Na terenach tych przywrócony został dawny podział administracyjny i znane już z pierwszego okresu pruskiego panowania stanowiska. W związku z przewidywanymi koncesjami na rzecz lud­ności polskiej w Królestwie Polskim i Rzeczypospolitej Krakowskiej (obiecanymi przez Rosję i Austrię), Prusacy zmuszeni zostali również do pewnych ustępstw w stosunku do Polaków. W dniu 15 maja 1825 roku król pruski, a równocześnie wielki książę poznański, Fryderyk Wilhelm III ogłosił pa­tent, w którym gwarantował ludności polskiej równoupraw­nienie, swobodę posługiwania się językiem ojczystym w urzędach, szkołach, sądownictwie, poszanowanie obycza­jów i tradycji, wolność religii, prawo do zajmowania sta­nowisk w administracji, prawo do własności. W początkowym okresie świadectwem deklarowanego przez zaborcę liberalizmu był udział polskiej szlachty w sejmie prowincjonalnym. Sejm ten nie miał jednak cha­rakteru prawodawczego, a jedynie spełniał funkcję organu doradczego. Składał się z 48 osób, z tego na stan rycerski przypadało 26 (w tym książęta Thurn und Taxis z racji po­siadania księstwa krotoszyńskiego i książę Sułkowski jako właściciel majoratu rydzyńskiego), 16 mieszczan i 8 chłopów.Leszno, należące do większych miast, posiadało prawo wyboru l posła. Początkowo na niższych stanowiskach w administracji państwowej tolerowano jeszcze Polaków. Z czasem władze pruskie zaczęły ich usuwać. Zjawisko to przybrało na sile po upadku powstania listopadowego. Zdolnych jeszcze do pełnienia swych funkcji urzędników polskich przenoszono w stan spoczynku lub wysyłano do innych prowincji. 

2. Polityka germanizacyjna

Namiestnikiem Wielkiego Księstwa Poznańskiego został książę Antoni Radziwiłł. Wyróżniało to Księstwo spośród innych prowincji i symbolizowało jego odrębność, a miesz­kańcom pozwalało na śmielsze wysuwanie żądań. W roku 1830 stanowisko namiestnika uległo likwidacji, a Wielkie Księstwo Poznańskie przekształciło się później stopniowo w jedną z wielu prowincji Prus. Naczelnym jej prezesem został Edward Flottwell. Zmianom tym towarzyszyła rozbudowa systemu policyj­nego. W roku 1832 nadano językowi niemieckiemu charak­ter języka urzędowego w korespondencji władz administra­cyjnych, kościelnych i samorządowych. Dekretem z 31 mar­ca 1833 roku zapowiedziano likwidację pozostałych jeszcze klasztorów oraz konfiskatę ich majątków. Uzyskane w ten sposób mienie przekazywane było najczęściej gminom ewan­gelickim. W roku 1832 przystąpiono do wykupywania dóbr z rąk polskiej szlachty. Germanizacji służyły również odpowiednie zarządzenia dotyczące wojska. Np. zarządzenie z 3 września 1814 roku, wprowadzające powszechny obowiązek trzyletniej służby wojskowej dla mężczyzn w wieku 20—25 lat. Na terenie Wielkiego Księstwa Poznańskiego stacjonowała IX dywi­zja. Jeden z jej oddziałów skoszarowany był w Lesznie. Je­dnak rekrutów polskich kierowano do odległych prowin­cji, a na ziemie polskie sprowadzono rekrutów pochodzenia niemieckiego. Władze pruskie dążyły do skłócenia społeczeństwa pol­skiego. Decyzje dotyczące regulacji podjęte po upadku pow­stania listopadowego były karą dla szlachty za udział w zrywie. Właściciele dóbr pozbawieni zostali prawa pełnie-nią funkcji wójtowskiej, a tym samym i resztek władzy oraz wpływu na ludność wiejską i mniejszych miast. Po upadku powstania z 1848 roku polityka germanizacyjna uległa dalszemu zaostrzeniu. W latach tzw. kulturkampfu została praktycznie zlikwidowana wszelka odręb­ność Wielkiego Księstwa Poznańskiego, które przekształ­cono w Provinz Posen. W pierwszej połowie XIX wieku rozpoczęła się akcja wykupu ziemi, która od roku 1886 przybrała szerokie rozmiary. W roku 1908 wprowadzono nowe ustawy zabraniające używania języka polskiego na zebraniach organizowanych przez samych Polaków. Narzędziem polityki germanizacyjnej było też uprzywi­lejowanie finansowe ludności niemieckiej osiadłej na zie­miach polskich. Np. w latach 1898—1904 wyasygnowano na rzecz Niemców zamieszkałych w Lesznie 29 574 mk. Ożywioną działalność wykazywały Prowincjonalna Bi­blioteka Wędrowna oraz różne stowarzyszenia niemieckie. Prowadziły one akcję odczytową, kulturalną, propagowały bojkot polskich kupców i rzemieślników. Podstawą programu umacniania niemczyzny było stwo­rzenie miejscowej ludności niemieckiej takich warunków kulturalnych i oświatowych, by gwarantowały jej uczucio­we związanie się-z kresami jako „ziemiami germańskimi".  

3. Ustrój Leszna po roku 1815

W roku 1796 zmarł książę Antoni Sułkowski. Pozostawił ogromnie zadłużony majątek. Wioski Strzyżewice, Lasocice, Zaborowo znajdowały się w rękach wierzycieli. Wdowa — Karolina Sułkowska zaproponowała w roku 1802 ministrowi Vossowi sprzedaż włości leszczyńskich wraz z miastem. Po zbadaniu stanu finansowego majątku stwierdzono, że ogólna suma długów wynosi 638 tyś. talarów. Czysty do­chód z miasta zaś, po odliczeniu podatków, był znacznie niższy. W tej sytuacji Leszno zostało wystawione na pub­liczną licytację. W roku 1832 dobra leszczyńskie wykupił za 175 tyś. ta­larów książę generał Antoni Sułkowski. W rok później jed­nak, na podstawie ustawy z maja 1833 roku znoszącej za odszkodowaniem wszelkie uprawnienia szlachty w miastach prywatnych, Leszno uniezależniło się od dotychczasowych właścicieli. W ciągu następnych kilkunastu lat uregulowane zostały różne długi miasta i w połowie XIX wieku Leszno, uwolniwszy się ostatecznie z wszelkich zobowiązań feu­dalnych, weszło w nowy kapitalistyczny okres swego rozwoju. Duże znaczenie dla jego dalszych losów miały dwie ordy­nacje miejskie — tzw. zrewidowana ordynacja miejska z 17 marca 1831 roku i druga z 30 maja 1853 roku. Pierw­sza, wprowadzona w życie w 1835 roku, regulowała liczne sprawy wewnątrz miast i zwiększała nadzór władz państ­wowych nad samorządem miejskim, m.in. poprzez zatwier­dzanie członków magistratów przez rejencję. Na mocy dru­giej natomiast, obowiązującej w Lesznie od l stycznia 1854 roku, zwiększono liczbę członków magistratu i radnych oraz wzmocniono nadzór nad ich działalnością. Tak więc wszelkie deklarowane oznaki wolności i samorządności miasta przestały funkcjonować nawet na piśmie. Tymczasem wielka fortuna Sułkowskich przechodziła stopniowo w niemieckie ręce. Na ratowanie ordynacji rydzyńskiej Sułkowscy zaciągnęli olbrzymie pożyczki, rezyg­nując równocześnie z prawa zarządu i użytkowania ziemi aż do czasu spłacenia zadłużeń. W efekcie przestali być rzeczywistymi gospodarzami swej ziemi. W Antoninach, Długich Starych, Lasocicach, Zaborowie osiadł znany wróg polskości, jeden z współtwórców Hakaty — Hansemann. Przyczyną ruiny majątku Sułkowskich była bez wątpie­nia ich rozrzutność, lekkomyślność i beztroska. Świadek tych wydarzeń, S. Karwowski, pisał: Wielu także obywateli Polaków sprowadzały do Leszna urzą­dzane przez księcia Sułkowskiego polowania ogarami, a pano­wie w czerwonych frakach tracili majątek i zdrowie przy kie­liszku i zielonym stoliku. Nie dziw, że okoliczne dobra i wreszcie samo Leszno przeszło z rąk polskich w niemieckie.

 

POWRÓT